Heej, wracam po przerwie, którą zrobiłam sobie w ferie. Ogólnie były świetne, większość czasu spędziłam poza domem, a najlepszym punk...

Kraków i Zakopane w 3 dni - Miłość ̶w̶ do Zakopanego


Heej, wracam po przerwie, którą zrobiłam sobie w ferie. Ogólnie były świetne, większość czasu

spędziłam poza domem, a najlepszym punktem była wycieczka z moją przyjaciółką  do 2 polskich

miast, już widzicie po tytule do jakich ;). Muszę pokreślić, że wyjazd był tak wyjątkowy, ponieważ

po raz pierwszy jechałyśmy gdzieś same, na więcej niż 1 dzień i wszystko same zaplanowałyśmy. To

już drugi etap prowadzący do podróżowania po świecie ;D. A na tym na pewno nam zależy ;3.


Pierwszym punktem, o którym warto wspomnieć, było wybranie transportu. Zdecydowałyśmy się 

przetestować firmę Flixbusy, oferującą czasami bardzo atrakcyjne ceny za przejazdy (np. Warszawa- 

Kraków za 20zł, chociaż z tej jednak nie skorzystałyśmy). Same autokary były ok i na szczęście 

przyjeżdżały na czas, ale pamiętajcie, żeby sprawdzić czy macie, gdzie są, ile trwają

przesiadki. Nasze połączenia miały np. przesiadkę w nocy w Radomiu, gdzie wszystko (włącznie z

poczekalnią) było zamknięte :))). W ich aplikacji nie pokazywały się też chyba wszystkie

połączenia i musicie sprawdzić, czy czekać na zielony autokar czy na jakiś ich zamiennik, bo można

się pomylić i nie jest to wyraźnie zaznaczone:/. Myślę, że skorzystam z ich usług ponownie, najlepiej

z przejazdów bezpośrednich ;).



No, ale gdy wreszcie rano  dojechałyśmy do dworca w Zakopanem, mogłyśmy iść na kawę do

MacDonald's (który zawsze nas ratuje gdy inne miejsca są zamknięte), spacerować po Krupówkach,

które dopiero budziły się spokojnie do życia, wypełnione słońcem i wreszcie podziwiać ośnieżone

góry i lasy :3. 




Nocleg znalazłyśmy na nocowanie.pl i booking.com, myślałam, że będzie problem z tym, że nie

jesteśmy pełnoletnie, ale to jednak nie było przeszkodą.Podjeżdżać mogłyśmy autobusami

komunikacji miejskiej lub prywatnymi.

Potem parę godzin spędziłam na stoku narciarskim (Ugory), próbując zjeżdżać na nartach - nigdy

wcześniej nie miałam okazji tego robić i jak na pierwszy raz nie było źle (może oprócz pierwszego

zjazdu :P).Cieszę się, że odważyłam się spróbować.

Zasłużonym odpoczynkiem było siedzenie w niecce balneologicznej w Aqua Parku i ponownym

podziwianiu gór.



Do Krakowa też dojechałyśmy Flixbusem, tu już do przejazdu nie miałam zastrzeżeń ;P. W tym

mieście ostatni raz byłam w 4 klasie podstawówki, teraz mogłam je odkryć na nowo. Piękne, pełne

studentów, skaterów, gołębi, naklejek na słupach i piekarni, kawiarenek, cukierni! Po prostu całe

ulice zapełnione samymi cukierniami, z których każda wyglądała wyjątkowo. Nami zawładnął

jednak ,,Lajkonik'', z pysznymi drożdżówkami i bajglami na śniadanie :3. Szczęśliwe dziecko

dostało też to, czego zawsze chciało spróbować, czyli przesłodkich panckes i lodów w GoodLood,

bo przypadkowo wyświetliły się na Instagramie, a zawsze jest dobra pora na lody, prawda? (Lody

bardzo dobre ;)). Oprócz starego miasta zawędrowałyśmy też do żydowskiej dzielnicy, ASP i

uniwersytetu Jagielońskiego i muzeum uniwersytetu - baaardzo ładnie i klimatycznie, warto

zajrzeć. 












Byłyśmy też w Muzeum Sztuki Nowoczesnej (Mosak), gdzie trafiłyśmy na same świetne wystawy!

Inspirujące i różnorodne. No dobra, może do jednej podeszłam bardziej w luźny sposób, ale nie

mogłam inaczej, sami zobaczcie... Na pewno warto się wybrać, jeśli lubicie sztukę nowoczesną ;).

(wystawa z Karolem Marksem w roli głównej) 



Za dojazd i nocleg zapłaciłyśmy ok. 200zł, tyle też kosztowały atrakcje, jedzenie, komunikacja

miejska itp.  Hmmm...to chyba wszystko co mogłabym wam powiedzieć. Mam nadzieję, że ktoś

skorzysta z tych porad albo zainspiruje się do podróżowania.

Czy to nie magiczne ile rzeczy może się zdarzyć w ciągu 3 dni, a ile może się nie zdarzyć? Ile

nowych rzeczy można zobaczyć, spróbować, ilu ludzi można poznać, ile można się dowiedzieć o

sobie podczas podróży... Może wasze autobusy przyjadą punktualnie, a pociąg do domu będzie

opóźniony, może wywrócicie się na chodniku i odczujecie to bardziej niż upadek na stoku, nikt was

nie zaczepi w obcym mieście, a na stacji na wsi? Paradoksy. Może nie rzucicie teraz wszystkiego i

nie pojedziecie w Bieszczady, bo tak jak ja wolicie mieć wszystko zaplanowane, ale trzymam kciuki,

że niedługo wam się uda ;3.Szczególnie jeśli macie ferie, udanego wypoczynku, reszcie, miłego

tygodnia ;)!

PS. z Krakowa będzie jeszcze post ze stylizacją ;).

Hej, dzisiaj trochę bardziej spontaniczny post- dzięki temu, że zrobiłyśmy z przyjaciółkami kilka  zdjęć podczas pobytu w galerii sztuk...

Classic Winter Outfits

Hej, dzisiaj trochę bardziej spontaniczny post- dzięki temu, że zrobiłyśmy z przyjaciółkami kilka 

zdjęć podczas pobytu w galerii sztuki, a stylizacja nadaje się do pokazania  ;). 


Klasyczny dla mnie zestaw,  podobny mogliście już tu widzieć, ale to właśnie dlatego, że zimą

najchętniej noszę skórzane elementy, najlepiej przełamane grubymi, milutkimi tkaninami. Wszystko

tworzy dość elegancki i ciepły zestaw. Przekonałam się też do marynarek, ta w szarą kratkę,  

spodobała mi się dzięki czerwonej podszewce na rękawach.  Do tego dodałam kilka czerwonych 

elementów i złotą biżuterię. Może być?






Jeśli będziecie mieli okazję, odwiedźcie Galerię Sztuki w Zamku Ujazdowskim (na zdjęciach) i  w 

Zachęcie. Dzięki mojej przyjaciółce, która kocha sztukę, patrzę na to teraz trochę inaczej, co nie


znaczy, że ją rozumiem - dużo śmiechu właśnie sprawia zastanawianie się, o co chodziło autorowi

;). Wystawy są różnorodne, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Bilet ulgowy to koszt 1 zł, a można 

spędzić czas trochę inaczej ;). 


Przy okazji dodaję też 2 spontaniczne zdjęcia, zrobione podczas pięknej zimowej aury. Tu miałam na

sobie typowego zwyklaczka..., no  może oprócz butów, które jednak przyciągają uwagę ;). 



Nosilibyście takie zestawy?

Jak lubicie spędzać wolne weekendy?

Kiedy rozpoczynacie ferie :3?

Witajcie w nowym roku ;)! Mam nadzieję, że dobrze się zaczął, jakieś plany? Ja zanim wybiorę się na zdjęcia, zostawiam tu garstkę ba...

ϟ ,,Less bitter, more glitter''. ϟ Artystyczne zdjęcia na peronie.


Witajcie w nowym roku ;)! Mam nadzieję, że dobrze się zaczął, jakieś plany?

Ja zanim wybiorę się na zdjęcia, zostawiam tu garstkę bardziej artystycznych fotek, które jakiś czas 

temu zrobiłyśmy z koleżankami. Chciałyśmy trochę pobawić się fotografią, dodać jakieś efekty, 

rekwizyty. Do pierwszej sesji  użyłyśmy dużej ilości lampek, szkła i brokatu ;).

Za drugim razem to był bardziej test dla mnie, ponieważ pełniłam tylko rolę modelki, a pomysł na 

zdjęcia, inaczej niż zwykle, nie był mój. Chociaż i tak wybrałam te bardziej w moim stylu :P. 

Dziewczyny postawiły na minimalizm i artystyczne ujęcia, dlatego ubrałam się cała na biało.   








Dużo zdjęć zrobiłyśmy na peronach, ale to już chyba nie nowość, że nawet w takich zwykłych 

miejscach można zrobić fajne zdjęcia.  Nie zajmuję się fotografią, ale jak mogliście zauważyć, lubię  

planować i tworzyć różne sesje np. na bloga. Gdy lepiej się przyjrzymy, prawie wszędzie uda się 

znaleźć ładne tło, często są to ładne drzwi, ściany itp.  Jakiś czas temu powstał nawet challenge 

,,ugly location'', który polegał na robieniu zdjęć w pozornie zwykłych, nieciekawych miejscach, 

które okazywały się być świetnym tłem, jeśli kadr i stylizacja były dobre, często pojawiały się na 

nich np. sklepy. Uważam go za bardzo ciekawy, ponieważ rozwija wyobraźnię i kreatywność. Tak 

samo z efektami i filtrami na zdjęciach, które można uzyskać poprzez przysłanianie obiektywu 

różnymi tkaninami, jak to zrobiłyśmy tutaj. Inspirujące poradniki znalazłam np. na Youtubie  u 

Jessici Kobeissi ;). Czytając blogi, widać, że wiele osób lubi eksperymentować z fotografią. Niektóre 

zdjęcia są naprawdę zjawiskowe. 


A ty? Lubisz się bawić fotografią? Jeśli robisz zdjęcia stylizacji, to kto Ci je robi? Zawsze mnie to 

zastanawiało, szczególnie jeśli wstawia je bardzo często. A gdy robisz zdjęcia np. kosmetyków do 

recenzji, na co zwracasz uwagę, jak dobierasz tło? Ile czasu spędzasz na przerabianiu zdjęć, jakich 

programów używacie, czy zupełnie z tego rezygnujecie? Ja zazwyczaj używam aplikacji VSCO, w 

której znalazłam filtr dla siebie, Snapseed  i sporadycznie Aviary do wybielania bieli ;). 

Dajcie znać, co sądzicie o zdjęciach ;). 

3macje się cieplutko :3.


Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy