Hej. Jak leci? Jak to się stało, że wrzesień już prawie minął? Życie takie krótkie XD. Dziś mam dla was coś czego jeszcze nie widziałam...


Hej. Jak leci? Jak to się stało, że wrzesień już prawie minął? Życie takie krótkie XD. Dziś mam dla

was coś czego jeszcze nie widziałam w blogosferze, tylko na youtube. Mam nadzieję, że się

spodoba, bo jest to zadanie dla was ;).

Zabawa polega na tym, że piszę 3 historie, a wy musicie wybrać, która z nich jest prawdziwa ;D (

tylko jedna).

Aby nie było tak pusto, dołączam wakacyjne outfity ;).


Wycieczka na Mazury:

1. 2 dnia wycieczki, wszyscy udaliśmy się popływać rowerkami wodnymi. Ja z dwiema

koleżankami objęłyśmy prowadzenie. Pierwszy raz płynęłam rowerem wodnym...i ostatni. Wszystko

był ok, spokój, relaks, puściłyśmy sobie muzykę...aż  do czasu kiedy zauważyłyśmy, że wlewa nam 

się woda. Daria wiedziała co i jak, bo już wcześniej wypoczywała w ten sposób,  tylko,że to nic nie

dało, ponieważ też nie wiedziała dlaczego tak się dzieje. Normalnie woda sięgała nam już prawie do

kolan XD. Zostałyśmy w tyle, przewodnik na kajaku gdzieś daleko przed nami...Tak się

bałyśmy... jeszcze Daria wzięła ze sobą worek z naszymi telefonami itp. Teraz najlepsze - płyniemy

jakoś przy brzegu, wylewamy tą wodę i machamy do koleżanek z innego rowerka...a one nam 

odmachują..XD. Rozumiecie to? Bo ja nie bardzo. Wszystko się dobrze skończyło i w sumie dalej

nie wiemy co było nie tak z tym rowerem.


2. Nie wiem, co było gorsze, ale pierwszego  dnia gdy się przebierałam, położyłam skarpetki nad 

sedesem.... a one  spadły prosto do niego XD. Potem suszyłam je suszarką, razem z koleżanką, 

która suszyła spodnie, które umyła bo jej się ubrudziły. Nie mam nic więcej do dodania XD.


3. 2 dnia wycieczki, wszyscy udaliśmy się popływać rowerkami wodnymi. Ja z dwiema 

koleżankami objęłyśmy prowadzenie. Pierwszy raz płynęłam rowerem wodnym. Było super - relaks,

spokój, włączyłyśmy sobie muzykę i śpiewamy na środku jeziora. Prawie całą drogę w jedną stronę

byłyśmy pierwsze, potem chłopaki nas wyprzedzili. Tak się przypadkiem złożyło,że tylko oni mieli 

czerpak - pół butelki ;). Wiadomo co można z tym zrobić. Ochlapać innych. 2 grupy chłopaków

otoczyły nas a my nawet nie miałyśmy jak uciekać, bo im wolniej pedałujesz tym szybciej płyniesz (

podobno). Po chwili spodenki miałyśmy już całe mokre XD. Najlepsze było to, że Daria miała ten

worek ze sprzętem ( telefony, powerbank,słuchawki) i musiała go jakoś ochronić. A mi nagle

włączył mi się fb z pytaniem ,, Co słychać?''.  Aaa właśnie jestem na środku jeziora i uciekam 

przed oblewającymi nas wodą chłopakami XD. Potem my oblewałyśmy inne dziewczyny, które

były jeszcze bardziej mokre...fajnie było ;).


2. Przygody z zerówki:

1. Już w pierwszym tygodniu szkoły musiałam coś zepsuć. Kleiliśmy ciuchcie z rolek po papierze i

gotowych szablonów z książki. Miałam wtedy klej w płynie i moja ciuchcia jakoś się w nim utopiła.

Razem ze stolikiem i ciuchcią koleżanki. Nie mam pojęcia jak  jak to zrobiłam.



2. Podczas innej lekcji ktoś puścił bąka, co stwierdziła na głos pani. Ja na to półgłosem (jednak tak,

że wszyscy mnie usłyszeli) - ,,kto poczuł ten wytoczył''.


3. Pewnego dnia przyszłam do szkoły niewyspana. Jak wiadomo, po śniadanku było leżenie na 

dywaniku. Tylko, że ja naprawdę zasnęłam. Jak na razie staram się, żeby to był pierwszy i ostatni

raz, choć na historii bywa trudno ;).


3. Pociągi:

1. Umówiłyśmy się z  przyjaciółką na zakupy itp. Ona jechała z innej miejscowości a ja z

innej, do miasta niedaleko nas. Powiedziała, że będzie w ostatnim wagonie. Tylko, że jej tam nie

było. Dzwonie do niej  i obie stwierdzamy, że jesteśmy w ostatnim wagonie. Po wyjściu znajdujemy

się i dalej każda uważa, że była w ostatnim. W końcu się przyznała, że może jednak była w

przedostatnim...


2. Innym razem do pociągu weszła staruszka. Posunęłam się i zrobiłam jej miejsce. Wtedy ona

stwierdziła, że jej zakupy też muszą odpocząć. Słucham jej i takie ,,co''? Ludzie się uśmiechają.

Zobaczyłam inne miejsce i się przesiadłam, bo  naczytałam się o  tym za dużo anonimowych historii

i chciałam tylko spokojnie wrócić do domu.


3. Najlepszy przypadek ever. Wycieczka do kina. Z przyjaciółkami postanawiamy nie iść, bo już

widziałyśmy ten film. To była chyba ,,Historia Roja''. Zamiast tego pojechałyśmy tego na zakupy.

Przechodzimy sobie spokojnie  przez pasy, jakiś autokar stoi...i jego pasażerowie do nas pukają.

Patrzymy a tam nasza wycieczka XD. Ta sama godzina, droga, a to było w Wawie. Jak?

Piszcie, która jest prawdziwa np.

1- 1
2- 3
3- 2

*w każdym zestawie jest po 1 prawdziwej *

Dziękuję za tyle miłych komentarzy pod ostatnim postem <3 kocham :*.

Edit. Zapomniałam dodać - w następnym poście link do bloga pierwszej osoby, która wskaże

wszystkie 3 prawdziwe historie  lub będzie najbliżej ;).

Hejka. Teraz kiedy to czytacie jestem na wycieczce szkolnej ( jakie życie na walizkach ), ale jak widać udało mi się jednak coś wcześ...



Hejka. Teraz kiedy to czytacie jestem na wycieczce szkolnej (jakie życie na walizkach), ale jak

widać udało mi się jednak coś wcześniej napisać (za to rozprawka będzie musiała poczekać) :D.

Przed wyjazdem na wakacje wreszcie udało mi się kupić wiązane baleriny (nagle zniknęły ze 

sklepów) i długą bordową spódnicę. Do tego idealna sceneria i gotowe ;).

















Co zrobić kiedy nie chcesz zakładać instagrama, bo wiesz,że to pożre twój cenny czas?
....
....
....
Załóż 2!

Genialne. Prywatny i blogowy. Normalnie Hannah Montana XD.

Zapraszam was więc na moje instagramy:

normalny - eu.geniusz

blogowy - me.emilka

Podajcie swoje nicki, chętnie was zaobserwuję i wg. ;).

Podoba wam się outfit?

Cześć. W sobotę wieczorem wróciłam z wymarzonych wakacji, a dziś już czuję jakby to było dawno temu XD.

Cześć. W sobotę wieczorem wróciłam z wymarzonych wakacji, a dziś już czuję jakby to było

dawno temu XD.


Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy