Witajcie ;). Dziś chciałam wam trochę opowiedzieć o moim pobycie we Francji, z której wczoraj wróciłam. Zacznijmy może od tego, że...

Tydzień u Francuskiej Rodziny

40 Comments
Witajcie ;). Dziś chciałam wam trochę opowiedzieć o moim pobycie we Francji, z której wczoraj

wróciłam.



Zacznijmy może od tego, że była to wymiana międzyszkolna z projektu Erasmus. W tamtym roku

kilka osób pojechało od nas do Hiszpanii, teraz 8 do Francji, a w maju Hiszpanie i Francuzi

przyjadą do nas. W projekcie jest też Turcja, ale tam nikt nie jedzie, a oni nocują w hotelach.



Wylecieliśmy w niedzielę i wróciliśmy wczoraj (sobota). Lot trwał ok 2,5h + samochodem do szkoły

ok. 3h. Szkoła i rodziny u których mieszkaliśmy znajdowały się w mieście Reims. Jest to dość

sławne miasto, znajduje się tam np. Katedra Notre - Dame oraz leży w obrębie Szampanii słynącej

oczywiście z produkcji szampana ;).


Angielski

Jadąc tam nie wiedzieliśmy jeszcze do kogo trafimy (zazwyczaj wiadomo wcześniej i można popisać

ze sobą). Mnie przyjmowała dziewczyna rok młodsza ode mnie - Marine. Ona, jej rodzice i 9-letni

brat byli bardzo, bardzo mili ;).

Mogliśmy się dogadać po angielsku, co nie było takie oczywiste, bo z niektórymi przyjmującymi

nasi nie mogli się dogadać :/. Podobno sprawdzali w tłumaczu jak jest ,,chcieć'' albo ,,czy jesteś

gotowy''. Ogólnie słabo było z tym angielskim. Akurat byłam u nich na lekcji angielskiego i mieli

dopiero kartkówkę z Present Perfect (14/15 lat).


Szkoła




Tak naprawdę do końca nie wiem od ilu lat była ta szkoła, bo były tam i dzieci i jakby gimnazjaliści.

Zaczynają lekcje o 8, kończą raczej wcześniej niż my.

- mają przerwę obiadową podczas której mogą iść zjeść do domu, albo na stołówce

- na stołówce sami sobie nakładają obiady, do tego mają jeszcze owoce, sałatkę, mogą sobie zrobić kanapki

- na przerwach muszą wychodzić na dwór :/ *zimno*

- trzeba zdjąć czapkę wchodząc do szkoły

- mają melodyjkę zamiast dzwonka

- mają ławki na grzejnikach

- mają krzesła na stołówce z takim wycięciem, że wystarczy je włożyć na ławki, a nie odkręcać do

góry nogami





Zwyczaje

Ja mieszkałam w domu, większość osób w bloku.

- są tam urocze małe uliczki, z małymi domkami i samochodami przed nimi

- mają rolety i takie okna, i nie odsłaniają ich raczej nawet w dzień  (przynajmniej u niej w pokoju)

- mało jedzą na śniadanie - słodka bułka i to wszystko

- w wielu słodyczach jest w środku  czekolada <3








A tak wyglądał nasz tydzień :

Niedziela

Wieczorem odbierają nas rodziny. Dałam im prezenty - Wedlowskie słodycze, drobne pamiątki z Warszawy. U mnie była pizza a potem oglądaliśmy jakąś komedię francuską i jej mama mi tłumaczyła trochę o co chodzi :D.

Poniedziałek

Śniadanie w szkole - soki i różne słodkie bułki z czekoladą, croissanty itp. Gra - poznawanie szkoły. Gra  w kosza. Obiad. Gry, żeby się lepiej poznać. Poznałam bardzo miłe Hiszpanki ;). W domu grałam z jej bratem w Minecrafta XD, odebrałyśmy go ze szkoły.

Wtorek

Wycieczka do Urzędu Miasta. Obiad. Filmy, które nagraliśmy dotyczące projektu, czyli równości płci. Po szkole poszłyśmy do Lidla obok szkoły, a potem zabrali mnie na kręgle. Grałam pierwszy raz, ale nie było tak źle :P.  Na kolację zrobili francuskie danie - gotowane ziemniaki w mundurkach, szynka lub kiełbasa i roztopiony ser ( grill elektryczny). Smaczne ;).








Środa

Wycieczka do Paryża.

Czwartek

Zajęcia sportowe - strzelanie z łuku lub koszykówka. Obiad. Zajęcia dotyczące projektu. Po szkole jej mama zabrała nas na przejażdżkę po części szampanii, gdzie rosły winorośle, było urocze miasteczko, kościół itp. Potem byłam z Marine na lekcji tańca country i na kolacji w szkole, na którą przynieśliśmy swoje specjały - ja np. miałam przywieźć kiełbasę.














Piątek


Lekcja z tym, kto cię przyjmował, słuchanie śpiewających dzieci i nudzenie się w oczekiwaniu na obiad *chyba nie mieli już co z nami zrobić*. Obiad. Zwiedzanie Katedry Notre-Dame. Po szkole znów poszłyśmy do Lidla, kupiłam trochę francuskich ciastek itp. Potem pojechałyśmy z jej mamą na zakupy do 2 sklepów z ubraniami i do sklepu Maison Fossier. Jest to branża spożywcza, która powstała właśnie w Reims. Kupili mi do domu całą torbę tych słodyczy <3. Na kolację był McDonald - powiedzieli, że jedzą go zawsze w piątek XD.








Sobota - wylot.

Marine jest niska, więc fajnie razem wyglądałyśmy XD. Zainteresowania miałyśmy trochę inne, ale była bardzo fajna. Mam nadzieję, że przyjedzie do mnie w maju ;).

Zawsze chciałam jechać do Francji, do Paryża, cieszę się, że mogłam tam być, to była świetna przygoda ;3.

Będzie jeszcze post o Paryżu i outfit ;). Ja już uciekam, miłego tygodnia wam życzę ;3!


You may also like

40 komentarzy:

  1. bardzo ciekawy post :) z chęcią przeczytam kolejny :) Nigdy nie byłam w Paryżu, ale mam nadzieję, że kiedyś się tam wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post. Sama chciałabym kiedyś spędzić taki tydzień w innym otoczeniu i oczywiście zwiedzić jakieś państwo. Francja wydaje się bardzo ciekawa i ładna:)! pozdrawiam:*
    http://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurcze ale zazdroszcze :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/01/winter-black-and-gray-outfit.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie wymiany to świetna sprawa. <3 Zawsze chciałam zwiedzić Francję, może kiedyś się uda. :)
    swiat-zwariowaneej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale tam pięknie ;) Chciałabym kiedyś pojechać. A nigdy nie byłam ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja ci zazdroszczę kochana :**
    Najlepsza wycieczka którą widziałam. Paryż to miasto które marze by nawet tylko przez 10 minut zobaczyć.
    Śliczne zdjęcia.
    Grzejniki pod ławkami haha, świetne :)
    https://mylifeiswonderful9.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie wymiany są super:) Też kiedyś chciałabym odwiedzić Francję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super jest poznać inną kulturę niejako od środka! To zupełnie inny wymiar niż wycieczka samemu, włóczenie się po knajpach i zabytkach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jejku zazdroszczę takiej możliwości wyjazdu <#
    zapraszam
    mój blog |KLIK|

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę też chciałabym tam jechac!
    Paryż, Francja! Świetne!
    Pozdrawiam, i zapraszam Shikatemeku

    OdpowiedzUsuń
  11. Taka wymiana to super sprawa :D nie dość, że możesz podszkolić sie jeśli chodzi o jezyk i zawsze się czegoś więcej nauczyć, to jeszcze zobaczyć takie fajne miejsca i poznać trochę kultury, super :) u mnie w szkole były kiedyś wymiany z niemieckimi uczniami, ale nie brałam w tym udziału, bo... nie cierpiałam niemieckiego :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam zafascynowana. Zawsze chciałam pojechac na taką wymianę i zobaczyć jak to jest. Byłam jedynie na kolonii w Anglii gdzie przyjmowały nas różne rodziny i mieliśmy lekcje ^^ Bardzo fajny post. Nie mogę się doczekać następnego ^^
    Mój blog - Klik

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie byłam we Francji,więc tymbardziej Ci zazdroszczę :) / rzepaczki.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow! Zazdroszczę Ci tego wyjazdu ;D!
    Bardzo dobrze napisany post. Pozdrawiam :)
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazdroszczę! U mnie w szkole także jest wymiana z Holandią. Pobyt głównie zależy od osób, które cię przyjmują (atrakcje itp.) więc nie zawsze jest fajnie :/ ale zawsze warto spróbować.

    little-foxblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ojejku sama bym tak chciała :)

    by-klaudiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale super! Zazdroszczę pobytu we Francji, sama chętnie bym tam poleciała! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z zaciekawieniem przeczytałam całą relację, ciekawa przygoda :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajna relacja. Szkoda że zimą mieliście tą wymianę, wiosną Paryż jest ładniejszy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. takie wyjazd to pamiątka na całe życie, a co do tych, którzy sprawiali słowo np 'chcieć' w słowniku - mają jeszcze czas na naukę;)

    http://ameliarejmi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Takie wymiany to genialna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zazdroszczę takiego wyjazdu! Niesamowita przygoda :)
    Zapraszam: MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  23. to musi być super przezycie ;) zaciekawiło mnie to wychodzenie na dwór na przerwach :D kurczę, serio ZAWSZE? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno mogą wychodzić zawsze, ale może muszą tylko podczas długiej (bardzo) przerwy. Z drugiej strony jakaś pan nam kazała wyjść, więc może muszą.

      Usuń
  24. Zazdroszczę. U nas również co rok organizowane były wyjazdy Erasmus, ale zawsze było "coś" przez co nie mogłam pojechać. Francja - super sprawa :)
    Pozdrawiam,
    siostry-pinkyandmozg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Wow, piękne zdjęcia! Na pewno pobyt we Francji był super. Ja kocham latać samolotem i również latam liniami lotniczymi Ryanair. Świetny wpis! Pozdrawiam :*
    Oliwia Felkel - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  26. takie wyjazdy to świetna sprawa! :) Pięknie tam:)
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  27. ja byłam w Niemczech na wymianie międzyszkolnej :)

    Pozdrawiam i życzę miłego weekendu :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale super wyjazd. Bedziesz miała mnóstwo wspomnień :)

    Mało brakuje mi do 130 obserwatorów. Pomożesz?
    Cudny masz blog- będę wpadać częściej
    Obserwuje- Czekam na kolejne posty !!!
    Zapraszam do mnie -klik

    OdpowiedzUsuń
  29. Ostatnie zdjęcia najlepsze!:* Zapraszam do mnie: takajednalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Lucky you, I really want to visit Paris !
    Love your blog :)

    everydayema.blogspot.ba

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale fajne wspomnienia przywiozłaś, zawsze marzył mi się wyjazd do
    Francji, też kiedyś się tam wybiorę!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ciekawa wyprawa ;D


    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Takie wymiany to zawsze genialna sprawa, sama w kilku brałam udział i cudowne wspomnienia do końca życia, a z tymi ludźmi dalej utrzymuję kontakt :)
    Dziękuję za odwiedziny i zapraszam częściej! Ja chętnie będę tu zaglądać :)
    www.camesss.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. Fajnie by było gdyby u nas w szkole zamiast dzwonków były takie melodyjki xd Taka wycieczka to świetna sprawa ^^ Bardzo ładne zdjęcia! Pozdrawiam oraz dziękuję za odwiedziny ♥
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Super sprawa z wyminą :) ja miałam jechać z uczelni na erasmusa ale niestety za późno złożyłam papiery :P

    www.wkrotkichzdaniach.pl - coś, co Cię (mam nadzieję) zaciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  36. FAJNIE SIĘ CZYTAŁO! SUPER POST <3

    Zapraszam do mnie: www.roxyolsen.com

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy